Szepty Książek

z miłości do dzieci i książek

O nudnej zabawie z dziećmi…i o tym jak na nowo odkryć radość z bycia razem.

O nudnej zabawie z dziećmi…i o tym jak na nowo odkryć radość z bycia razem.

O nudnej zabawie z dziećmi…i o tym jak na nowo odkryć radość z bycia razem.

Rodzicami dwójki jesteśmy dopiero od niedawna a nawet kiedy w naszym świecie istniała tylko córka bardzo trudno było o jakieś wspólne wyjścia.
Wyjście bez dzieci...musiało być naprawdę dawno, tak dawno, że nie pamiętam nawet kiedy.
Brakuje nie tyle ochoty co chętnych do przejęcia jednego a teraz już dwóch brzdący.
Teraz znakomitym argumentem na wszystko jest: Przecież karmisz!

Tak więc chcąc niechcąc jeśli wyjścia to tylko z dziećmi.
I tu pojawia się kolejny problem. Bo gdzie w miarę swobodnie poczuje się karmiąca mama z maluchem i starszak z tatą.
I tak zakiełkowała w nas myśl, żeby sprawdzić, ocenić, przetestować miejsca pozornie przyjazne dzieciom.
Zachęcamy byście podsuwali nam swoje propozycje i komentowali nasze wpisy jeśli sami w którymś z tych miejsc byliście, macie podobne bądź zupełnie odmienne zdanie.

Na pierwszy plan Klockownia. Usłyszałam o niej kilka miesięcy wcześniej ale jakoś końcówka ciąży nie sprzyjała podróżom, wakacje upłynęły w mgnieniu oka a potem powrót do przedszkola zapoczątkował nawrotom dziecięcych infekcji...I długo by tak można mówić...

Co? Jak? Gdzie?

Klockownia

To coś na podobieństwo sali zabaw, centrum edukacyjnego z nowoczesnym placem zabaw.
Pierwsze wrażenie- miejsce trudno odnależć na trasie- jechaliśmy z Mińska i gdyby nie to, że znaliśmy dokładny adres to przejeżdzając chyba bym się nie domyśliła gdzie się udać. Jednak może to wyłącznie słabość babskiej orientacji w terenie?

Adres

Klockownia znajduje się w Warszawie przy ulicy Rembielińskiej 20, w galerii Renova.
Plusem są na pewno godziny otwarcia: 10-21 w tygodniu i 10-20 w niedzielę.

Cennik

  pon.- czw. pt. - niedz. i święta
1h 18 zł 22 zł
2h 30 zł 35 zł
3h 38 zł 45 zł
przekroczenie czasu za 1 min 0,3 zł 0,3 zł
dzieci poniżej 9 miesiąca życia 0 0
abonament 20 h do wykorzystania w ciągu 3 mcy 260 zł -
abonament 10 h do wykorzystania w ciągu 30 dni 125 zł -
dzieci posiadające orzeczenie o niepełnośprawności 12 zł / h 12 zł / h

Opiekunowie dziecka wchodzą na plac zabaw gratis, chyba że na sali jest powyżej 40 dzieci. W takiej sytuacji jeden opiekun wchodzi gratis a pozostałych obowiązuje opłata 50% ceny cennikowej za określony czas pobytu.  Wyjątkiem są przyjęcia urodzinowe, na które wejść może zawsze oboje rodziców bez opłat.

Dlaczego warto?

Jak wiadomo dla dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym ogromną rolę odgrywa rozwój małej i dużej motoryki.
Mała motoryka(wszelkie prace manualne czy konstrukcyjne w obrębie dłoni) odpowiada za prawidłowy rozwój połączeń nerwowych i wspomaga w późniejszym okresie naukę czytania i pisania.
Z kolei duża motoryka to wszelkie kwestie związane z koordynacją ruchową- u maluchów będą to próby przemieszczania się, siadania, wstawania. Dla starszych bieganie, wspinanie się, jazda na rowerze, rolach czy sporty wodne.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ kiedy tylko przekroczyłam próg- a dokładniej płotek- Klockowni wiedziałam, że to raj wspomagający rozwój motoryczny u dzieci.

Minusy

Jednak wracając do początku. Wejście do Klockowni stanowi jednocześnie szatnię, kasę, poczekalnię. To dla mnie największa wada. Nie wiem jak sytuacja ma się w tygodniu jednak w niedzielę było tłoczno. Nie za bardzo było gdzie ustawić się z fotelikiem dziecięcym, nie było gdzie rozebrać malucha o ogarnięciu większej gromadki nie byłoby już mowy.

Decyzję czy warto się tam wybrać zostawiamy w waszych rękach:)
A może macie swoje spostrzeżenia?
Byliście? Jakie macie odczucia?

Małe paluszki

Strefa Małe Paluszki zachwyciła naszą małą kontruktorkę. Dawno nie widziała takiej ilości różnorodnych klocków i z pewnością mogłaby spędzić kilka godzin w tej jednej strefie. 
Nasza konstruktorka ma niespełna 4 lata ale znakomicie odnajdą się w tej strefie także młodsze dzieci. 
Według założeń właścicieli strefa jest przeznaczona dla dzieci od 9 miesiąca do 5 roku życia jednak myślę, że już mniejsze dzieci możnaby czymś zainteresować.
Znajdziecie tu klocki małe i duże, puzzle, układanki, rozmaite przyczepiaki, zestawy do nauki sznurowania.
Minusem tej strefy jest wszechobecny chaos. Ze względu na różnorodność dostępnych tu klocków i nie ukrywajmy to, że zabawki nie są odkładane na miejsce przez uczestników zabawy ciężko 

Na cztery ręce

Ta część sali zachwyciła mnie jednak została niemal całkiem pominięta przez czujne oko naszej córki.
Duże klocki, przy pomocy których można stworzyć ciekawe konstrukcje jak domki w stylu igloo czy tajemne kryjówki wymagają pracy zespołowej.
Tu duża rola rodzica czy opiekuna, która nie ograniczy się już do roli obserwatora a zmusi go(a przynajmniej powinna zmotywować) do współdziałania z maluchem. W końcu z założenia o to właśnie chodzi w takich rodzinnych wypadach.
Oczywiście rolę rodzica może z powodzeniem zastąpić rodzeństwo czy inne dzieci korzystające z sali w tym samym czasie.
Ta część jak również Strefa Majster w akcji i Demolka znakomicie wpływają na rozwój motoryki dużej(budowanie kontroli własnego ciała, praca nad poszczególnymi jego elementami mają wpływ na koordynację ruchową i koncentrację uwagi u dziecka).
Pracując wspólnie dzieci uczą się także współpracy, czy ponoszenia konsekwencji grupowych za elementy wykonywane indywidualnie.
Strefa nie ma w zasadzie ograniczeń wiekowych, sądzimy, że odnajdzie się tu każdy kto poczuje chęć współdziałania z innymi.

Hocki klocki

Hocki klocki

To strefa dla małych majsterkowiczów. Nasza córka dosłownie tam utknęła. Kapitalne stoliki pełne rozmaitych klocków kontrukcyjnych dawały niezliczoną ilość możliwości do wykorzystania.
Znajdująca się w pobliżu zjeżdżalnia dla samochodów i innych konstrukcji była niemal cały czas oblegana.
Znakomita praca dla małych rączek- budowanie, rozbieranie, tworzenie. 

Na stronie sali znajdziemy informację, że ten typ zabawy- gdy dziecku skupione są w całości na wykonywanym zadaniu określany jest mianem zabawy głębokiej.
I faktycznie obserwując córkę i męża nie sposób było ich odciągnąc od zabawy. Różnorodność kształtów i kolorów, sprawiały, że każdy odnalazłby tam coś dla siebie.
Powstawały zatem samoloty i niezniszczalne auta, których wyrzymałość można było sprawdzić na zjeżdżalni. Jednocześnie strefa hocki klocki jest tym elementem sali w którym dziecko spokojnie zajmie się zabawą samo.
To ważne by pokazać dzieciom, że dobra zabawa nie zawsze oznacza najnowsze gadżety i superwypasione interaktywne kontrukcje.
Z sentymentem powspominałam pierwsze zestawy Lego jakie trafiały w moje ręce w dzieciństwie. Okazuje się, że mimo upływu- dziestu już lat nadal stanowią atrakcyjną alternetywę do supernowowczesnych, inteligentnych zabawek.

Ograniczenia wiekowe: 3+

Majster w akcji

Na sali nagle zrobiło się pusto. Rozglądałam się w poszukiwaniu moich współtowarzyszy, których zostawiłam na kilka chwil ale nie znalazłam ich w głównej części sali.
Jednak już po chwili dostrzegłam ukrytą za siatką znaną z innych sal zabaw wielkie klocki i dwoje oczu wlepionych we mnie zza klockowego okienka.
Tak oto moja córka po raz pierwszy stała się księżniczką uwięzioną w zamku. Znakomita zabawa, bajecznie kolorowe klocki i co najważniejsze zabawa w którą chętnie zaangażował się także tata!
To zdecydowanie jedna z kwestii gwarantująca przewagę Klockowni nad innymi znanymi nam salami. Klocki to zabawki nie ograniczające zabawy do płci dziecka. Tu każdy może być równym, architektem, kontruktorem, czy budowniczym.
Tworzenie tak dużych konstrukcji wymaga zdolności rozwiązywania problemów. To także znakomita forma wprowadzania matematyki w życie brzdąca wszak dziecko uczy się liczyć, mnożyć i dzielić podczas beztroskiej i nieskrępowanej zabawy.
Ograniczenia w tej strefie? Z pomocą dorosłego odnajdą się tu także maluchy.

Demolka

Na koniec ostatnia ze stref.
Szukamy czasami miejsca na rozładowanie emocji.

Zabrakło nam już czasu i energii na skorzystanie z niej jednak dla dzieci to chyba jedna z najbardziej lubianych części.
Tu nie istnieją zakazy: Nie rozrzucaj, nie rozwalaj, nie niszcz.
Tu wszytko można rozwalić. Znakomita forma na rozładowanie trudnych emocji i poradzenie sobie z nimi.

Uświadamia jednocześnie, że to co się zburzy można wybudować na nowo jednak wymaga to od nas dużo dodatkowej energii.

Izabela Erdmann-Waniewska

Artykuł, Warto być

No description. Please update your profile.