Bajka o odwadze- Olga Świderska

Bajka o odwadze- Olga Świderska

Bajka o odwadze- Olga Świderska

Bajka o odwadze

Olga Świderska

Każdy się czegoś boi.
Niezależnie od tego, czy jest duży czy mały. Ale nie ma w tym nic złego. Ważne, by nie poddawać się własnym lękom… lub przesadnej ostrożności, która może skraść smak życia.

01

 

Jaś wkrótce ma udać się do zerówki. Tylko, że ten pomysł wcale, a wcale nie przypadł mu do gustu. Najchętniej całe dnie spędzałby bezpiecznie w domu. Nie ma przyjaciół, bo jest zbyt strachliwy, by wyjść do parku z babcią, czy rodzicami i pobawić się z innymi dziećmi. Co prawda bardzo chciałby spróbować nowych rzeczy, ale szybko w swojej małej główce kalkuluje, ile potencjalnie niebezpiecznych zdarzeń może go spotkać. I rezygnuje.

Jednak za przesadną ostrożnością chłopca stoi pewna tajemnica. Tajemnica związana z niewidzialnymi duszkami i magicznym proszkiem ostrożności. Ale o tym jaka to tajemnica i czy głównemu bohaterowi udało się rozniecić w sobie iskry odwagi, każdy musi przekonać się sam.

Bajka o odwadze to nowatorski projekt Olgi Świderskiej — książka coachingowa dla dzieci. Autorka bardzo dobrze dostosowała techniki treningu osobowości, do pracy z najmłodszymi. Pozycja ma strukturę edukacyjną i w niewymuszony sposób wskazuje te strefy ludzkich zachowań, które kształtują się na etapie dziecięcym i towarzyszą nam później w dorosłym życiu. (Na przykład: Lepiej jest rozwiązać problem, niż go unikać).

Dużym plusem książki jest zadanie podsumowujące dla dziecka oraz uwagi dla rodziców. (Bo bajki coachingowe wymagają zaangażowania zarówno dzieci, jak i rodziców). Mały czytelnik zachęcony jest do analizy historii Jasia i odniesieniu jej do siebie, a opiekun otrzymuje garść praktycznych wskazówek, jak rozwijać w dziecku pożądane cechy, bez nieświadomego piętnowania go.

Ilustracje Anny „Rysowanki” Nowackiej prezentują się bardzo przyjemnie. Są kolorowe i zabawne, ale nie przesłodzone. Przypominają nieco wydzierankę. Trochę tylko szkoda, że pomysł czarno-białego tła i skupiającej uwagę kolorowej postaci — który może

my podziwiać na okładce — nie został wykorzystany wewnątrz książki. A to właśnie ta stylistyka, w pierwszej kolejności zwrócił moją uwagę. Fragmenty historii do zilustrowania dobrano dobrze, choć niektóre sceny mogłyby budować nieco większe napięcie.

Zaraz po przekartkowaniu książki, rzuca się też w oczy tekst złożony wyłącznie z wielkich liter i brak wyróżnionych akapitów. Zabieg ten sprawdza się w przypadku haseł i tytułów, ale w dłuższym ciągu tekstowym rzutuje na czytelność. Uderza to zwłaszcza na tych stronach, na których nie występują żadne ilustracje.
Ponadto materiał najwyraźniej nie przeszedł przez ręce redaktora, ponieważ pojawia się tutaj mrowie takich błędów jak: wiszące spójniki, spacje w nieodpowiednich miejscach i wymieszane zastosowanie znaków dywizu oraz pół pauzy w dialogach. Nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że autorka trochę za dużo operuje zdrobnieniami.
Nawet jak na książkę dla dzieci.

Wymienione błędy, co prawda obniżają w pewien sposób profesjonalność wydania, ale nie mają aż tak dużego wpływu na atrakcyjność samej publikacji i żadnego na jej przekaz. Można je więc spokojnie wybaczyć i cieszyć z poznawania historii.

autor: Anna Teodorczyk

Izabela Erdmann-Waniewska

Recenzje

Mama dwójki energicznych, charyzmatycznych i wrażliwych dzieci: niemal 5 letniej Zosi i półtorarocznego Irka. Z wykształcenia trenerka Family Lab, zajęć marki Sensoplastyka, pedagog specjalny, polonista, księgarz, ekonomista. Z zamiłowania zachłanna obserwatorka relacji międzyludzkich, miłośniczka książek dla dzieci. Staram się wnosić nową jakoś w otaczający mnie świat podkreślając, że to co najważniejsze to bycie autentycznym i wiarygodnym dla naszych bliskich.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.