Dziecięca wrażliwość

Dziecięca wrażliwość

Dziecięca wrażliwość

„Nic się nie stało! Polacy nic się nie stało!” – możesz tak śpiewać po przegranym meczu polskiej reprezentacji, ale zanim powiesz dziecku, że „nic się nie stało”, zastanów się, czy nie utrudnisz mu w ten sposób prób zrozumienia własnych emocji.

Dziecięce uczucia ulegają zmianom z wielu powodów. Płacz może zostać wywołany odmową podania kolejnego cukierka, a innym razem nieporozumieniem w piaskownicy lub smutkiem spowodowanym zgubioną zabawką. Dorosłym często trudno jest wczuć się w położenie malucha i instynktownie – zamiast pomóc w odnalezieniu się w bałaganie uczuć – staramy się odciągnąć jego uwagę mówiąc, że „nic się nie stało”.

Co osiągamy? Niechcący wprowadzamy u malucha jeszcze większy zamęt, bo z jednej strony odczuwa coś nieprzyjemnego, niezrozumiałego, a z drugiej strony mama temu zaprzecza. Jak zatem postępować? Nie spoglądać na problemy dziecka z perspektywy osoby dorosłej. To, co dla naszego dziecka jest trudnym problemem, nam często wydaje się drobnostką.

Zgadzacie się?

Izabela Erdmann-Waniewska

Posty

Mama dwójki energicznych, charyzmatycznych i wrażliwych dzieci: niemal 5 letniej Zosi i półtorarocznego Irka. Z wykształcenia trenerka Family Lab, zajęć marki Sensoplastyka, pedagog specjalny, polonista, księgarz, ekonomista. Z zamiłowania zachłanna obserwatorka relacji międzyludzkich, miłośniczka książek dla dzieci. Staram się wnosić nową jakoś w otaczający mnie świat podkreślając, że to co najważniejsze to bycie autentycznym i wiarygodnym dla naszych bliskich.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.