Miłość oczami dziecka

Miłość oczami dziecka

Miłość oczami dziecka

Zastanawialiście się czasami kim jesteśmy w oczach naszych dzieci?
Czy przytrafiły się wam sytuacje kiedy słowa dziecka wmurowały was w ziemię?

Zapadła noc, synek zasnął przy piersi ale nerwowo i niespokojnie wierci się w łóżku.
Nie wiem jak długo potrwa ten jego sen. Najlepiej byłoby położyć się obok niego tak by czuł, że jestem obok.
Wtedy miałabym większą pewność, że trochę pośpi.
Jednak w pokoju obok jest jeszcze starsze dziecko-córka.
Póki co ogląda jeszcze ostatnią bajkę ale za chwilę dołączę do niej by poczytać coś na dobranoc.

Miałam inny plan na macierzyństwo, wiecie?

Wydawało mi się, że wszystkiemu podołam.
Ja polonista, ja pedagog, ja opiekunka do dzieci z wieloletnim doświadczeniem.
Tymczasem jedyne czego nauczyło mnie macierzyństwo to to, że nic nie jest pewne w byciu rodzicem.
Chciałabym mieć pewność, że wszystko co robię zostanie przez moje dzieci odebrane jako czynione z myślą o ich lepszej przyszłości.
Takiej pewności jednak nigdy nie uzyskam.

Chciałam książkami zawojować świat córki.
Jej półki uginają się pod ciężarem pięknych ilustrowanych pozycji.
Tymczasem córka woli śrubki, robociki i kolorowe bajki na tablecie.
I wiecie- pozwalam na to.
Częściowo dlatego, że nie chcę walki z wiatrakami. Wiem, że na wiele kwestii przyjdzie odpowiedni czas.
Nie chcę jej zrazić.
Staram się kontrolować to co ogląda choć nie mam oczu dookoła głowy.

Szybko przekonałam się, że moje córka ma swój plan na życie. Już teraz, już w wieku 4 lat.
I mogę walczyć z nią i z tym jej planem albo pomóc jej i wspierać jej wizję.
Wyciąga z oglądanych bajek sytuacje- zarowno te dobre jak i złe- i przeinacza je we własne historie, opowiadane za pomocą ulubionych zabawek każdego dnia.
Buzia mojej córki mogłaby się nie zamykać.
Z jej ust lecą potoki słów i są chwile gdy o niczym nie marzę tak bardzo jak o chwili ciszy.

To co cechuje moją córkę to trafność spotrzeżeń.
Jak mało kto potrafi użyć skomplikowanych zwrotów w odpowiednim do tego momencie wielokrotnie sprawiając, że zamieramy.
Jestem pewna, że poradzi sobie w życiu.

Nie dalej jak kilka dni temu usłyszałam z jej ust słowa, które zabolały i dotknęły mnie do żywego.
– Chyba nie chcesz mieć dzieci mamo, bo zupełnie nie wiesz jak się nimi opiekować.
I chyba nie potrzebujesz córki bo zupełnie nie wiesz jak się powinno kochać córkę!-

Długo zbierałam w sobie myśli, choć może trwało to tylko sekundę. W moich oczach pojawiły się łzy a w sercu bezsilność.
I wtedy moja córka podbiegła do mnie i powiedziała, że mnie kocha, że nigdy mnie nie zostawi tylko muszę pamiętać, że jak rodzice kochają swoją córkę to…pozwalają jej oglądać bajki!

Tak, tak, cała ta dramatyczna sytuacja dotyczyła zakazu oglądania bajek.

Jak kocha dziecko?
Bezgranicznie i pełne wiary w rodzica. Przekonane, że rodzic w lot zrozumie jak dramatycznie ważna jest każda chwila uwagi o jaką walczy.
Czy my potrafimy równie zaciekle walczyć o uwagę dziecka?

Izabela Erdmann-Waniewska

Posty

No description. Please update your profile.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.